W cichą noc
Księżyc zagląda w me okna.
Stalowym blaskiem osusza łzy tęsknoty i smutku
Rzeźbiące moje policzki
W obłoku z piasku Morfeusza
Nieśmiało kroczę wyznaczonymi ścieżkami
Zlękniona i niepewna tego, co mnie czeka.
Nagle odwracam się i krzyczę!
Przecieram oczy i widzę Ciebie.
Stoisz na końcu ścieżki
Z otwartymi ramionami i kojącym uśmiechem.
Biegnę szczęśliwa, zaślepiona radością,
Lecz trafiam w pustkę
Sen się rozpłynął...
...kolejny żart Pana M.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Succubus
Oceń utwór
Bardzo słabe
1.00 na 6 (1 ocena)
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.