Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Opowiadania

Wodospad wspomnień

107940679115855020784

Eliza Beth
Eliza Beth
2 czerwca 2026·2 min czytania·2 Odwiedziny

       


       Bardzo chciałabym, abyś kiedyś, gdy usiądziesz w fotelu pewnego dnia na tarasie swojego domu,

nad Wodospadem Wspomnień w naszej krainie, zanurzył swoje cieple dłonie i zaczerpnął wody z Jeziora Wiedzy i nie co skropiwszy swoje skronie, przywołał z odległej pamięci nasz obraz, kiedy to na wielkim, gładkim Kamieniu Oczekiwania, nieopodal wśród ciekawskich zarośli, patrząc strapiony w moje fioletowe oczy, wyczytałeś bez trudu moje malownicze pragnienie.

Zdecydowanym ruchem dłoni, zapaliłeś w jednej chwili słońce, aby radośnie na niebie świeciło dla mnie.

Sprawiłeś, że za przeźroczystą kurtyną wodospadu, na zielonej łące leżeliśmy beztrosko na plecach i patrzyliśmy na leniwie płynące po niebie chmury.

One zaś z typowym dla siebie upodobaniem, przybierały wymyślone przez nas przeróżne kształty.

Śmialiśmy się wtedy przy tym jak dzieci, tak beztrosko, lekko i niewinnie jak gdyby nic złego nigdy się nie wydarzyło.

Wtedy ty powiedziałeś nagle te słowa - „chciałbym, aby takie chwile, trwały już wiecznie. Jestem szczęśliwy, chociaż wiem, że szczęście może być jeszcze piękniejsze”.  

Uniosłam się wtedy nie co na łokciach i patrzyłam z czułością na ciebie, uśmiechającego się gdzieś do tych białych obłoków. Lecz ty miałeś prawie zamknięte oczy, jakbyś chciał ten cudowny obraz zamknąć w sobie. 

Bez najmniejszej chwili wahania, odebrałam ci go, chwytając w pośpiechu i w ostatniej chwili swoimi ustami. 

Były takie delikatne i słodkie … hmm … obłoczki jak krem o smaku śmietanko-waniliowym.

Nie poddałeś się jednak w walce o nie i teraz ty uniosłeś się i chcąc je odzyskać w nadziei na sukces, zatapiając swoje usta w moje, odbierałeś swój obrazek delikatnie, aby nie uszkodzić jego krawędzi.

Co prawda smaczny obłoczek z obrazka, już dawno połknięty przeze mnie, jednak stanowiąca wartość ramka, mogła jeszcze posłużyć do namalowania myślą nowego.                             

Ty nie chcąc odpuścić do tego, pogrążyłeś mnie w licznych obłokach, przygarniając je ku mnie o różnych smakach, zupełnie tracąc mnie niepostrzeżenie ze swojego wzroku.

To musiało być chyba dość przykre, bo zacząłeś mnie w nich gorączkowo szukać, a ja chować się skutecznie tak na przekór Tobie, a może dla żartu.

Tak, tak w istocie było, tylko dla żartu.

Gdy jednak nagle dotknąłeś mojej nagiej stopy, wiedziałeś, że cała reszta mnie jest już tylko kwestią czasu.

Śmiejąc się serdecznie i trzymając za ręce, wróciliśmy ponownie pod błękitny

i szumiący wodospad, a cudowna i krystaliczna woda, nie była zbyt chłodna taka w sam raz na kąpiel.


Na słowa przyjdzie czas, a czasem słów nie potrzeba.


6.02.2011 r.


Eliza Beth

Napisane przez

Eliza Beth

Piszę przede wszystkim prozę, ale i z poezją jest mi po drodze. Ponadto innymi moimi pasjami są: beading, sutasz, biżuteria z tkanin, florystyka, decoupage, pouring i artystyczne tynki. Uwielbiam muzykę i wszystko co związane jest z rozwojem duchowym.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.