Idę na nasze dzielnicowe boisko,
Jest daleko, ale bardzo blisko,
Widzę już cztery kosze,
Piłkę swoją już wznoszę.
Nagle zeszli się ludzie,
Mówią o mnie jak o cudzie,
Robię dwutakt, piłka wpada,
Sportowa furia mnie dopada.
Mimo szału panuje we mnie ład,
Czuję, że zrobię potężny wsad,
Lecę niczym olbrzymi ptak.
Myślę zrobię to, o TAK!
Jestem dumny z siebie,
Dokonałem tego!

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Paweł Mazurkiewicz
Oceń utwór
Przeciętne
3.00 na 6 (1 ocena)
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.