Wiersze
Ulubiony sen...Lubię patrzeć w twoje oczy... te znad filiżanki kawy, te zamglone, uparte, niewyspane albo szkliste... Lubię rzucać odpowiedzi, zanim jeszcze potok myśli rozbieganych w pytanie...
00

Aby być sobą, aby tworzyć
Lubię nie pamiętać, nie mówić o sobie... wprost.
Lubię patrzeć w twoje oczy... te znad filiżanki kawy, te zamglone, uparte, niewyspane albo szkliste... Lubię rzucać odpowiedzi, zanim jeszcze potok myśli rozbieganych w pytanie...
Przyczyn i skutków sto, wiatr wciąż snuje cicho, Garściami życie bierz pozostań tajemnicą. Utkany światłem dzień, i ten zielony maj, zapamiętany sen, to przecież brzmi jak raj!...