Chwila tęsknoty
(Inwersja)
W przedziwnej sytuacji pozostając rozmyśla o przyszłości
Nad brzegiem oczekuje na ukochaną szybko rwącej rzeki
Mija wolno czas nie śpiesząc się zanadto, ale bez wahania
więc rozgląda się, a czas mu się dłuży i cierpliwie czeka.
Mijają powoli minuty zamieniając się w długie godziny.
Sen zmógł ciszę i swe liczne światów horyzonty roztoczył.
Tam niejedno znalazło swoje zaistnienie w spełnieniu
i pomyślnym trwaniu życzeń tysiące razy przemyślanych.
Wtem w popłochu wzbiło się ptactwo do nagłego lotu.
Niepokój w tym ogromnym spotkania lesie jakiś nastał.
Zaszumiał tylko wiatr w koronach drzew jak dzwonkami.
Kilka liści spadło lotem majestatycznym wirując z gracją.
Jak wcześniej się zaczęło, tak nagle wszystko ucichło.
Zamknięte oczy nie mają już po co, być zmów otwarte,
gdyby nie ten delikatny i cichy miły dotyk czyjeś dłoni.
Już sensu nie miałby świat, wróciła tymczasem nadzieja.
21.07.2024 r. godz. 13:50
Elizabeth
