W moich dłoniach najdrobniejsza igła
i taka najcieńsza z możliwych nitka.
Myślisz pewnie, że coś fajnego uszyję,
jak to zwykle coś się szyje igłą i nitką?
Uszyję ci z koralików, co tylko chcesz.
Dla ciebie serce z kamykami kolorowe,
takie w technice sutasz lub beading.
Będziesz je z pamięcią o mnie nosiła?
Nie chcesz mojego serca, to ci uszyję
pierścień z koralików złotych i brylantem
takim szklanym, co tak go fajnie udaje.
Będziesz go nosić, by wspomnieć o mnie?
Nie, nie przyjmiesz ode mnie pierścienia?
No to uszyję ci bransoletkę taką przyjaźni,
by gdy spojrzysz na nią, mnie zobaczysz.
Czy założysz ją może raz kiedyś chociaż?
Nie będziesz nosić i o mnie nic wiedzieć?
Uszyję ci więc piękny naszyjnik z koralików,
będziesz czuć mnie miło na swoim dekolcie.
Czy czasem się nim do wyjścia przystroisz?
Nie zrobisz tego, nie chcesz mnie poczuć?
Uszyję ci cudne kolczyki do twoich uszu.
Takie wyjątkowe obiecuję, postaram się o to.
Założysz je, aby mnie czasem usłyszeć?
Nie chcesz mnie słyszeć i ich nie założysz?
Dobrze więc uszyję ci broszkę / przypinkę,
taką która będzie pasowała na każdą okazję,
by mieć świadomość, że ja jestem blisko.
Nie chcesz jej przypiąć i aby być ze mną?
…
…
hmm … dlaczego?
24.2024 r. godz. 14:13
Elizabeth
