Ma się ku zachodowi słońca,
nisko już i nie daje tyle światła.
Odpłynęły gdzieś daleko myśli.
Czas spowalnia wieczornego
już tempa życia aktywności.
Oddalają się głosy i nastaje cisza,
ta która koi w pokoju zmysły
i już niczego dziś nie trzeba
i starań nie ma też potrzeby.
Odpoczynek tylko myślom.
Powoli snują się już chmury,
świat przysłaniając czule,
czarną nocy migocącą kotarą,
z gwiazd licznych utkaną misternie.
Kilka z nich spadnie tak lekko,
jakby zupełnie nic nie ważyły.
Na chwilę srebrem się zapaliły,
magicznym warkoczem po niebie,
przynosząc miłe wspomnienia
z przeszłości, która już minęła.
9.08.2026 r. godz. 20:15
Elizabeth
