Od dawna szukam miejsca
które mogę nazwać domem
Straciłam je gdzieś
między kłótniami a rozwodem
Szukam miejsca gdzie mogę być sobą
Nie udawaną, nie przerobioną
Wydawało mi się to niemożliwe
Marzenie zwykłe, bardzo naiwne
Szukałam aż w końcu się poddałam
Sama swoją porażkę przyznałam
Jednak nagle jakby cud się zdarzył
Los szczęściem mnie obdarzył
Jakby anioł zszedł na ziemię
Anioł w postaci ciebie
Nagle siłę w sobie znalazłam
I wreszcie je odnalazłam
Moje miejsce na tym świecie
Jedyne, moje
Takie piękne ale skromne
Nie przy mamie czy przy tacie
Nie na zewnątrz ani nie w sobie
Odnalazłam to miejsce
właśnie przy tobie
Poczułam że wreszcie ożyłam
Że w końcu podróż swą zakończyłam
Ze w końcu jestem bezpieczna
Bo znalazłam skraj idealnego miejsca
Nie ważne czy w środku czy na dworze
Chcę być po prostu przy tobie
Bo wtedy czuję że żyję
Że nic już nie kryje
Że wreszcie nie jestem sama
Jak przez lata nie kochana
