Są uczucia,
które nawet po zamknięciu drzwi
nie potrafią odejść.
Zostają w środku.
W ciszy.
Jak dotyk pocałunku
na ustach następnego dnia.
Można czuć
i mimo to odejść.
Można pragnąć
i mimo to zamknąć drzwi.
Można kochać
i nie zostać.
Może o to
chodziło od początku —
nie o to,
kto wszedł,
nie o to,
kto wyszedł,
ale o to,
co pozostawił
we mnie.
A Ty?
