Siedzę z liściem na ławce. Myślę o kwiatach na rabatce, o wszystkich warzywach już do domu wniesionych i o tej dyni, którą lada dzień zerwę. Chłodne powietrze przechadza się po...

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
AKoDu
Poziom 3: TwórcaZbieram słowa z miejsc, w których inni zostawiają milczenie. Piszę o emocjach, które trudno nazwać, o miłości, która nie zawsze ma swoje zakończenie, o pamięci, która potrafi być zarówno raną, jak i schronieniem. W moich tekstach wiatr może być dotykiem, kamień — historią, a ciemność — początkiem światła. Piszę wiersze i opowiadania. Nie po to, żeby opowiedzieć Ci swoją historię. Po to, żebyś czasem odnalazł w niej kawałek własnej.
AKoDu jest na miejscu 1 w rankingu Tydzień (Otrzymane głosy)
Zobacz rankingW atlasie półmroków moich myśli stoją dwie wieże uczuć. Jedna otwiera bramy ku przyszłości. Druga zamyka przeszłość. Spójnym wulkanem zalewa to, co niegdyś miało znaczenie. Wybija...
Z nitki ciekawości, którą wyciągam z siebie, szyję aksamitne ubranie. Małą, komiczną sukienkę z haftem gnostyckich liter i koronką prawie ślubną. Obracam ją na manekinie, patrząc...
Cień jak jaskrawe słońce przypiął mi się do skrzydeł. Rani me pióra mroczne, spalając kawałek po kawałku. Z bólu mojego spojrzenia tworzy się otchłań w sercu. Czarna dziura miarowo...
W tym powietrzu, które mi dajesz, jest przestrzeń — mała wiązka elektronów, która biega wolno. Nie ma złości, pretensji, niedopowiedzianych fantazji. Jest przestrzeń spokojna, choć...
Często podróżowałam bólem — tym w środku i tym cielesnym. Szłam, ledwie stawiając kroki, szukając ławki, by odpocząć i jakby w przyszłość wyskoczyć. Ty idziesz innym bólem niż te...
W mauzoleum, przy fontannie, z obrazem jak z życia stała panna — dziwnie inna, ironiczna, w śmiesznych butach, z miną mima. Obok pan, całkiem fajny, bo garnitur miał na sobie, buty...
Siedziałam na ławce. Łódź kołysała moje ciało na boki. Pochlapany ketchupem płaszcz zwisał mi z ramienia, niemal dotykając pokładowych desek. Notes leżący obok mnie przesuwał się...
Wbrnęłam na piętro radości, otulając swoje kości przyjacielskim uśmiechem. Tak bardzo chciałam wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Sala przypominała białe morze uniesienia. Koiła...