nie będę feniksem
ostatni popiół
ostatnie spojrzenie
nie będę Julią z balkonu
będę mówić
aż popękają wszystkie lustra
nie zapuszczę tu korzeni
chcę iść w świat
odkrywać to czego nie widać
iść dalej i wciąż
aż do bólu
do końca
donikąd

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
nie będę feniksem
ostatni popiół
ostatnie spojrzenie
nie będę Julią z balkonu
będę mówić
aż popękają wszystkie lustra
nie zapuszczę tu korzeni
chcę iść w świat
odkrywać to czego nie widać
iść dalej i wciąż
aż do bólu
do końca
donikąd
Napisane przez
Jest we mnie pewne miasto, w którym wszyscy normalni ludzie już dawno popełnili samobójstwo.
Wyjątkowe
6.00 na 6 (1 ocena)
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
, aby skomentować
Co się ze mną dzieje? Nie wiem. Czy to już koniec, czy coś początek ma? Nie poznaję siebie. W lustrze to nie ja. Uśmiechnięty jakiś, ręce mi przestały drżeć. Nieprzyzwyczajony...
Jak płonący feniks,zamienia sie w żar i z niego powstaje. Jak rozchodzący się płomień po Jego ciele, którego potok wody nie uspokoi. Niczym każde z osobna Jego pióro zarzące się i...