zimny wiatr i mokre błoto
niebo huczy bomb łomotem
nie wie nikt co będzie potem
nie wie nikt czy będzie potem
tu byłem
w ręce śmierć i życie wroga
gwiazdą nocy blask pożogi
co wyznacza kulom drogi
los przypadek ręka boga
tu byłem
w uszach martwy śmiech wciąż dźwięczy
płonie czołg na końcu tęczy
koszmar żywym wrzaskiem dręczy
palec jeszcze się nie zmęczył
tu byłem
twarz za twarzą krwią zalana
obca cudza niepoznana
własna droga pamiętana
odmieniona zapomniana
tu byłem
czy ktoś wie i czy ktoś słucha
czy w historii ciszą głuchą
zlegnie wojny zawierucha
drąca ziemię swym paluchem
tu byłem
słowa znów wsiąkają w ciszę
jeden obraz w jedną kliszę
ręka wierszem życie pisze
duszą pieśni dźwięk kołysze
tu byłem
co zostanie co zaginie
ile jeszcze krwi upłynie
co przekażą mej rodzinie
czy ktoś jeszcze zna me imię
tu byłem
jasny cel i pewna ręka
pod butami ziemia miękka
bohaterstwo czy udręka
może będzie ktoś pamiętał
że tu byłem
