Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Hic Eram

Gabita

Pola Pawłów
Pola Pawłów
18 maja 2026·1 min czytania·19 Odwiedziny
4

zimny wiatr i mokre błoto

niebo huczy bomb łomotem

nie wie nikt co będzie potem

nie wie nikt czy będzie potem


tu byłem


w ręce śmierć i życie wroga

gwiazdą nocy blask pożogi

co wyznacza kulom drogi

los przypadek ręka boga


tu byłem


w uszach martwy śmiech wciąż dźwięczy

płonie czołg na końcu tęczy

koszmar żywym wrzaskiem dręczy

palec jeszcze się nie zmęczył


tu byłem


twarz za twarzą krwią zalana

obca cudza niepoznana

własna droga pamiętana

odmieniona zapomniana


tu byłem


czy ktoś wie i czy ktoś słucha

czy w historii ciszą głuchą

zlegnie wojny zawierucha

drąca ziemię swym paluchem


tu byłem


słowa znów wsiąkają w ciszę

jeden obraz w jedną kliszę

ręka wierszem życie pisze

duszą pieśni dźwięk kołysze


tu byłem


co zostanie co zaginie

ile jeszcze krwi upłynie

co przekażą mej rodzinie

czy ktoś jeszcze zna me imię


tu byłem


jasny cel i pewna ręka

pod butami ziemia miękka

bohaterstwo czy udręka

może będzie ktoś pamiętał


że tu byłem

Tagi:
Pola Pawłów

Napisane przez

Pola Pawłów

Poeta się rodzi i umrze poetą.

Oceń utwór

Wyjątkowe

6.00 na 6 (2 oceny)

Komentarze

, aby skomentować

Eliza Beth
Eliza Beth·26 maja 2026

Bardzo przejmujący wiersz z ważnym przekazem dla ludzkości. Szkoda, że jego głosu, a konkretnie krzyku nie słyszą ci, którzy są odpowiedzialni za rozpętanie wojen. Dobry wiersz do głębszego przemyślenia. Pozdrawiam pięknie

0
Jerzy
Jerzy·22 maja 2026

Wczoraj na złom oddali Wirtuti Militari Wiersz przyjmuję w całości . Co do Twojego motto dla siebie przygarnołem inne . Poetą się nie jest - Poetą się bywa

0
Pola Pawłów
Pola Pawłów·22 maja 2026

praktycznie nic nie dostali za ten kawalątek stali Wydaje mi się, że oba motta są zgodne z prawdą - trudno bywać poetą, jeśli poetą się nie urodziło

0
Eliza Beth
Eliza Beth·26 maja 2026

Czasem nie wiemy tego, czy jesteśmy poetą, dopóki nas pióro za sprawą Weny nie przymusi do pisania. Takie odkrycie takie staje się swoistą misją już na całe życie. Tak myślę, a czasem bywa inaczej i to też jest ok. Czy urodzenie czy bywanie poetą zawsze pociąga za sobą twórcze działanie. Czy doskonałe, czy w trakcie doskonalenia poprzez twardy szlif, zawsze coś pozostaje, czy tego chcemy, czy też nie. Tak więc spór tu nie ma sensu, jak sądzę.

0