Wiersze
Pyszna sierpniowym słońcem bieli się dolina cięta ścieżki zwojami. W przeszłe dni trochę własnych wdeptuję butami; ot, niepozorna danina Nic, co posiadam, nie ma pośród gór...
6211

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Poeta się rodzi i umrze poetą.
Pyszna sierpniowym słońcem bieli się dolina cięta ścieżki zwojami. W przeszłe dni trochę własnych wdeptuję butami; ot, niepozorna danina Nic, co posiadam, nie ma pośród gór...
zimny wiatr i mokre błoto niebo huczy bomb łomotem nie wie nikt co będzie potem nie wie nikt czy będzie potem tu byłem w ręce śmierć i życie wroga gwiazdą nocy blask pożogi co...