Powiedziałaś mi wczoraj, że masz pod sercem serce
Dzisiaj jeszcze dwa miesiące i czas światu go ukaże
Jestem ciekawa i klecę te kilka słów z sensem na prędce
Chcę zdążyć nim pora, tymczasem sobie kawę zaparzę
Opuszkiem palców delikatnie dotykam jego imienia
Brzmienie jego głosu słyszę przez ścianę gwaru ulicy
Jeszcze czasu nie liczę, jest jeszcze nie do wydarzenia
Pójdę zaraz z psem na spacer i rozejrzę się po okolicy
Dwie psie dole czekają nieświadome tego co nastanie
Zbyt mało miejsca w budzie, trzeba tu pewnej strategii
Sprzątnę zamaszyście mieszkanie i nastawię pranie
Mama z tatą kaszkę mannę z wanilią na kolację zjedli
Gdy przyjdzie ten czas, kwiatów nazywam Ci naręcza.
Wonnością przywitam młodość karmioną mlekiem
Zmęczona brakiem snu, przyszłość białogłowa wyręcza
Słońca ciepła pod kołderkę włożę młodemu wiekiem
24.08.2023 godz. 19:59
Elizabeth
