Gdzieś na końcu świata
gdzie niczego już nie ma
tam cisza gra muzykę
w dzień i nocą do rana
dzień niewymowny
i nie ma tam cienia
słońce tam nie dociera
i chmur także nie ma
brakuje słów i spojrzenia
niczego tam nie ma
także i emocji i uczuć
nic tylko marna pustka
pewnego razu śmiałek
mały ptaszek zawitał
i wyrosły z ziemi drzewa
ziemia pokryła się trawą
wkrótce popełzły tam
wszelkie gadzie istoty
przyszły inne zwierzęta
i cudownie ożyła kraina
powstałe jeziora i rzeki
nasycały liczne rośliny
kwiaty raczyły barwami
na nich siadały motyle
i sam wiatr tu dotarł
a z nim roślin nasiona
jeszcze piękniej tam było
kraina w raj się przemieniła
przyszedł więc i człowiek
zaczął wszystko zmieniać
karczował i sadził inaczej
i nie był już tym samym
… końcem świata
a Ziemia stała się kulą …
25.09.2026 r. godz. 9:10
Elizabeth
