Nastała jesienność w wokoło
ze swoimi rudości barwami
w szarościach pogody wtopiona
kroplami porannej rosy na trawie
czasem tylko promień słońca
delikatnie ozłaca półcienie
przemyka zwinnie między liśćmi
i niebo czasem tęczą ozdabia
w chłodnych porankach
w białych mgłach zagubionych
przebiega czasem myśl
jeszcze wspomnieniem lata
opadłe już liście z drzew
ścielą się suto dywanem
jakby oplatały szalem
na ziemi pnie u nasady
inne wiedzione wiatrem
szeleszczą pod stopami
kilka kąpie się w kałużach
i zanurzają się w bezładzie
gdzieś porusza się rytmicznie
misterna pajęczyna
przypomina koronkowe
jesienne babie lato
nastał czas deszczy i słoty
zapach liści w powietrzu
w lasach krocie grzybów
i owocobranie w sadach
na leszczynie orzechy
i te włoskie jakże dorodne
tam opasła złota dynia
różowe i fioletowe wrzosy
w ogrodach jeszcze astry i dalie
przepiękne róże przekwitają
smutno gdy tak świat szybko
kolorów cudnych odchodzi
22.09.2026 r. godz. 10:08
Elizabeth
