Te późne zachody słońca
jesienną porą i krótkie dni
jeszcze latem dzień w pełni
a tu za chwilę już noc ciemna
teraz w domowym zaciszu
w fotelu przy ogniu z kominka
otulona w ciepłym kocyku
i kubkiem herbatki gorącej
to czas jesiennej samotności
która dotyka jakże boleśnie
nikt bowiem nie ma ochoty
na z domu ciepłego wyjście
w zamknięciu rozpamiętuje
dawne chwile i w nich żale
wydarzenia i niezdarzenia
jakby przykrości było mało
nagle za oknami znów ulewa
deszcz kropelkami tarabani
o blaszany za oknem parapet
i przed snem muzykę wygrywa
znów wiatr trąca energicznie
rączymi gałęziami co uderzają
we wszystkie szyby okien jak
w perkusji metalowe talerze
wsłuchana zaczęła nucić
z uśmiechem patrzyła w ogień
jak jego wesołe iskierki w takt
z wdziękiem zgodnie jej wtórowały
wieczór zmienił zupełnie nastrój
i optymistycznie się zapowiada
więc na herbatce nie pozostało
i do lampki polały się krople wina
tego niewiele jeszcze i czegoś mało
więc poszły w ruch czekoladki
i z odważnym romansem książka
gdy noc i pora na sen się zbliżała
jesień jak każda pora roku przecież
ma swoje zalety i niewątpliwe atuty
pora je odkryć i zwyczajnie polubić
by w zimowe czasy lekko wkroczyć
9.10.2026 r. godz. 19:51
Elizabeth
