Stworzona z blasku i lśnienia rozbitych witraży jasne spojrzenie jedwabny chód
jak woń fiołków uśmiech uroczy włosy blond i błękitne oczy szła zwiewna jak wiatr
przez pachnące ogrody mrużąc oczy przed blaskiem słońca które złoci każdy dzień
jej twarz rozkwitała różem dziewczyna godna bogów pachnąca macierzanką i pomarańczą
piękna i czuła do granic to ona sięgnęła w raju po zatrute jabłko z uroczym uśmiechem
podając go w swoich dłoniach mężczyźnie który nie miał kluczy do raju tylko do przepaści
dziś już nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza kto zerwał owoc oddając duszę na zatracenie
jak róża zerwana spadła na ziemię w ręce mężczyzny-kata stworzonego przez Boga na jej zatracenie.
E Lena
