Lubię z nieprzespaną nocą
Zasiadać przed wierszem
Wtedy myśli swe rozkładam
Na czynniki pierwsze
Mgłą niemrawą wciąż przykrywam
Prawdy mej motywy
Czy ja robię to poważnie
Czy piszę dla zgrywy
Lecz Ty odkryć prawdę możesz
Bez mej ingerencji
Pomyśl tylko jak w niej widzisz
Szczerość mych intencji
Lubię z nieprzespaną nocą
Zasiadać przy wierszu
Wtedy piszę na papierze
Co dolega sercu
Nutą głębi, prawdy szczyptą
Okalam te wersy
Gardzę pozą, O ironio!
Sam nią bywam często
