1
Za młodu był stary,
to na starość młody.
2
Wolności nie zaznali,
ale też i innym jej nie dali.
3
Prawda zwykle się ukrywa
lub chadza swoimi drogami.
4
Przyjaźń na niewiele się im zdała,
bo miłość w niej była zbyt mała.
5
W wazonie nie tylko kwiaty ale i łzy
otarte krople odeszły w zapomnienie.
6
W pośpiechu zamknął za sobą drzwi,
a świat przestał na zewnątrz istnieć.
7
Kolorowy motyl usiadł na jego ramieniu
i o tym co miał zrobić, zupełnie zapomniał.
8
Wiatr rozwiał wszelkie wątpliwości,
rozejrzał się, zaklął siarczyście i zniknął.
9
W podróży mijane obrazy się zacierały,
jak pamięć o tym: co było, jest i będzie.
10
W starym domu kunsztownych wiele,
zakurzone swojej wartości nie zdradziły.
11
Miłość zatoczyła krąg i smutna odeszła,
gdy nie odnalazła przyjaźni nawet części.
12
Rozesłała po kątach zapach lawendy,
potem flakon zamknęła, na cztery spusty.
13
Przebrana i nierozpoznana przez samą siebie,
wyszła więc i już zadowolona stanęła tuż obok.
14
Towarzystwo słodyczy nigdy jej nie służyło,
postanowiła więc z nimi, zakończyć znajomość.
15
Diamentowe krople rosy błyszczały w słońcu,
a w desperacji ich złodziej zbierać nie nadążał.
16
Po drodze wiele rozmyślał i przepadł bez wieści
chociaż tylko symboliczny, pogrzeb był uroczysty.
*
15.06.2026 r. godz. 14:58
Elizabeth
