W promieniach słońca się złocą
liście które zerwał w nocy wiatr
ścielą się tłumnie pod drzewami
kobierzec szeleszczący tworzą
tego pięknego dnia na spacerze
byłam niespodziewanym świadkiem
jak czarny kot niósł w pyszczku sikorkę
wypłoszyłam drania i wypuścił ją
koci kat zbiegł z miejsca zbrodni
dzielny ptaszek odfrunął ocalały
teraz tak sobie na spokojnie myślę
czy wtrąciłam się w przyrody naturę
12.09.2026 r. godz. 16:22
Elizabeth
