Widzą mnie wszyscy,
lecz omijają.
Gdy się spojrzę,
wzrok odwracają.
I nawet ten kapłan,
co z ambony woła:
Misericordia!
I policjant,
nauczyciel,
lekarz,
prawnik,
doręczyciel.
Oni wszyscy jednym chórem:
Widzimy Cię i olewamy,
bo twoje problemy,
głęboko gdzieś mamy.
