Napotkałam liście jak listy niewysłanewyrzucone by i one zgniły w kałużachjedne są bezkształtne i poszarpanea drugie z rozmytymi liter wielosłowia
liście niemal jak zawsze bezdotykowelisty są by je dotykać jak i ich słowaktóre czasem ranią krzywdzą i krzycząprzestań od tego każdego dnia umieram
liście przez kształt i kolor się wyrażająw listach żale pretensje i zarzutybłagalne dziękczynne lub chwalebnepełne wyznania nadziei i zapewnień
Liście spadają wszędzie dookołato jest ich jesienny rytuał i przywilejnie wszystkie listy w dłonie wpadająsą takie których nigdy nie wysłano
15.10.2026 r. godz. 15:29
Elizabeth

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Eliza Beth
Piszę przede wszystkim prozę, ale i z poezją jest mi po drodze. Ponadto innymi moimi pasjami są: beading, sutasz, biżuteria z tkanin, florystyka, decoupage, pouring i artystyczne tynki. Uwielbiam muzykę i wszystko co związane jest z rozwojem duchowym.
Oceń utwór
Wyjątkowe
6.00 na 6 (1 ocena)
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.