Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Nieznajoma (Farsa)

107940679115855020784

Eliza Beth
Eliza Beth
24 maja 2026·3 min czytania

                           

                      Nieznajoma

(Farsa)


- O jakże pani piękna, zgrabna i powabna.

Dziewczę z zachwytu zatrzepotała rzęsami.

- Można pani towarzyszyć podczas spaceru?

Sama pani tak bez opieki bliskich w parku?

- Nie jestem małym dzieckiem, jak widać.

Umiem zadbać dobrze o siebie i swoje sprawy.

- Oczywiście. Nie wątpię w to, ani przez chwilę.

Zatem idźmy razem tą aleją, gdzie piękne krzewy.

- Wolę tam, gdzie rabaty i klomby kwiatowe.

- Czy czegoś się obawiasz moja miła pani?

- Ja, a stąd w panu takie przypuszczenie?

Możemy pójść, gdzie dorodne krzewy rosną.

- Służę ramieniem i swoją opieką nad panią.

Dziewczę wsunęła swoją dłoń pod jego ramię.

- Proszę sobie nie myśleć, żem naiwną jestem.

- Ależ skąd, nie śmiałbym nawet tak panią osądzać.

- Czym się pani to zajmuje na co dzień?

Niech zgadną. Czy to wyszywanie makatek?

- Ach nie, nie mam na to czasu proszę pana.

- To może gotuje pani smacznie? Ach nie.

Pani jest zbyt szczupła i zgrabna na takie zajęcia.

Dziewczę milczy i ma niezłą zabawę i czeka co dalej.

- Opiekuje się pani dziećmi bogatych jegomości?

- Nie, ach nie. Nie mam na to czasu drogi panie.

- Cóż, kończą mi się pomysły, co do pani zajęć.

Proszę o podpowiedź piękna. Ciekawość wielka.

- Za łatwo by to było miły panie. A o to i krzewy

możemy już podziwiać. Tam dalej widać kwitnące.

- O piękne, zobaczmy zatem, czy są pachnące?

- Tak, to dobre miejsce. Proszę o pana rękę.

- Nie tak szybko pani, wcześniej amory, potem

zaręczyny i śluby, ale co tam. Proszę moja ręka.

- Zamknie pan swe oczy na chwilę, dla zagadki?

- Dla pani wszystko piękna, z ciekawości.


- Cóż to zasnąłem? Gdzie moje odzienie, portfel,

pieniądze, klucze i gdzie mój honor i panna?

Cóż się stało? Co to ma niby znaczyć? Złodziejka?

A taka piękna była, naiwna i niewinna … i sprytna.

Sama tak, czy przy współudziale z kimś innym?

No niech ja ją kiedyś spotkam, to pokażę pannie.

Jakże ja teraz do domu wrócę przez miasto?


- Och panie mój ty żyjesz. Pamiętasz co się stało?

- To ty, to twoja sprawka na policję pójdę i to zgłoszę.

- Napadli na nas, a mnie porwali. Uciekłam jednak.

Na pomoc krzyczałam i dobrzy ludzie mi pomogli.

Zdołam jednak odebrać spodnie i marynarkę.

Chodźmy już, pomogę panu wrócić do domu.

- Jaka pani łaskawa, a ja myślałem, żeś pani złodziejką.

- No co pan sobie myśli. Ja z porządnego domu.

- O to przepraszam najmocniej czcigodną panią.

- Szkoda czasu. Proszę się ubierać i pójdźmy stąd.

- Tak. Marzę, aby znaleźć się już w moim domu.


- To tu pan mieszka? Piękny i bogaty jest pana dom.

- Nie wiem jednak jak tu wejdziemy, nie mam kluczy.

- Czy nie ma pan w kieszeni marynarki ich aby?

- Racja, faktycznie, są klucze. Idziemy zatem. Zapraszam.

- Och nie, nie wypada, aby młoda dama gościła

u kogoś obcego, w domu bez kogoś bliskiego.

- Czyż to wydarzenie nie zbliżyło nas dostatecznie?

- No dobrze, ale proszę o zacne zachowanie pana.

- Gwarantuje na honor, nic złego się pani nie stanie.


- Co to, ja znowu zasnąłem?

Dobrze, że tym razem w swoim domu, ale co to?

Gdzie obrazy, meble, dywany, porcelana, srebra,

sejf otwarty … pusty. Co to wszystko znaczy?

Jednak złodziejka, a taka piękna, dobra i niewinna?

Policja, trzeba mi iść na policję. Co drzwi zamknięte?


18.08.2024 r.  godz. 11:48


Elizabeth

Eliza Beth

Napisane przez

Eliza Beth

Piszę przede wszystkim prozę, ale i z poezją jest mi po drodze. Ponadto innymi moimi pasjami są: beading, sutasz, biżuteria z tkanin, decoupage, pouring i artystyczne tynki. Uwielbiam muzykę i wszystko co związane jest z rozwojem duchowym.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.