Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Opowiadania

Obyczaj - Ślub przyjaźni

107940679115855020784

Eliza Beth
Eliza Beth
9 czerwca 2026·3 min czytania·9 Odwiedziny
2

Tak się złożyło, że wiele lat temu miałam dziwną potrzebę, rozmowy z ludźmi na całym świecie. Miało to związek z moim pisaniem prozy. Potrzebowałam inspiracji, ciekawego tematu, jakiś sensacji lub coś w tym stylu. Udało mi znaleźć osoby, które chętnie udzielały mi wywiadu. To był też czas, kiedy interesowało mnie również dziennikarstwo prasowe. Poznałam wirtualnie ludzi: w różnym wieku, kobiety i mężczyzn, wykształcenia, o różnym poziomie świadomości, preferencji religijnej, płciowej, o różnym statusie społecznym i materialnym, o różnych poglądach i przekonaniach politycznych i społecznych, ludzi sukcesów i porażek, utraty majątku na wskutek zjawisk atmosferycznych i kryzysu finansowego, osoby zajmujące się nauką i badaniami, politycy i dygnitarze, poeci, pisarze, malarze, muzycy, lekarze, aktorzy, psycholodzy, socjolodzy, terapeuci, alpiniści, prowadzący rancza, projektanci mody … i wiele innych, których już nie bardzo pamiętam.

O niektórych z tych ludzi pewnie przy innej okazji jeszcze wspomnę. To ciekawe losy i historie, jednak teraz chciałabym opowiedzieć, o czym wspomniałam na początku.

Jedną z takich osób, które poznałam i korespondowałam, była młoda kobieta Hinduska o imieniu Marika. Jako mała dziewczynka około 7 lat, wyjechała na stałe wraz ze swoimi rodzicami do Kanady, gdzie mieszkała od lat jej babcia i kilka osób z rodziny. Wszyscy pracowali w jakiejś korporacji na słusznych stanowiskach. Jej rodzice wykształceni również znaleźli tam pracę. Po wielu latach jej edukacji, ona także znalazła ciekawą pracę, potem założyła rodzinę i urodziła dwoje dzieci. Wszystko układało się wspaniale, była szczęśliwa, a jej życie było poukładane. Mijały miesiące, lata i nie zauważyła, gdy jej relacja z kolegą (również Hindus) z pracy przybrała znamiona przyjaźni. Oboje pomagali sobie w pracy, wspierali się i byli sobie w taktowny sposób oddani. Ich kontakty przeniosły się na grunt rodzinny. Spotykali się razem całymi rodzinami z dziećmi i innymi członkami ich rodzin, tworząc swoistą enklawę. W pewnym momencie babcia Maiki już starsza kobieta, zauważyła coś niepokojącego między nią a jej kolegą (nie pamiętam imienia) z pracy. Pomyślała, że miedzy nimi jest romans. Wezwała wszystkich na naradę rodziną i wobec wszystkich zapytała ich o rodzaj ich relacji, co ich łączy. Musieli dokładnie o tym publicznie opowiedzieć. Babcia najstarsza rodu orzekła, że łączy ich prawdziwa PRZYJAŹŃ i aby zabezpieczyć interesy ich rodzin, zaproponowała ŚLUB PRZYJAŹNI. Wyjaśniła, że to bardzo stary zwyczaj - rytuał, który we współczesnych czasach odszedł w niepamięć. Przyjaciele i ich rodziny wyrazili zgodę na taki ich ślub. Rozpoczęły się przygotowania tak jak do prawdziwego tradycyjnego ślubu. Kupiono czy uszyto oryginalne stroje hinduskie, wynajęto udekorowaną salę weselną, zamówiono hinduskie potrawy. Małżonkowie i dzieci, goście przygotowali odpowiednie stroje. Dzień zaślubin Pary Przyjaciół był dniem bardzo uroczystym, z całym patosem chwili. Całe lokalne hinduskie społeczeństwo było obecne podczas zaślubin. Przyjaciele złożyli uroczyste śluby czystości i przysięgi wierności małżonkom, co zostało uwiecznione na zdjęciach i filmach amatorskich kamer. Gdybym nie widziała tych zdjęć, pewnie bym nie uwierzyła w tę historię. Marika opowiedziała mi ze szczegółami o wszystkim, a ja dopytywałam ją jeszcze o inne i prosiłam o wyjaśnienia. Przyznam, że ta historia zrobiła na mnie wielkie wrażenie i byłam nawet w lekkim szoku. Co kraj, to obyczaj.


Jak Tobie się ona podoba? Wierzysz w taki ślub przyjaźni? Ma to sens i wartość w dzisiejszym świecie? Teraz często przekracza się granice i nie szanuje związków. Jakiekolwiek trudności i ludzie są gotowi odejść i zaangażować się w inną relację. Kiedyś wszystko się naprawiało: sprzęty, relacje, a teraz się je wymienia. Co czasy to inny obyczaj.

Eliza Beth

Napisane przez

Eliza Beth

Piszę przede wszystkim prozę, ale i z poezją jest mi po drodze. Ponadto innymi moimi pasjami są: beading, sutasz, biżuteria z tkanin, florystyka, decoupage, pouring i artystyczne tynki. Uwielbiam muzykę i wszystko co związane jest z rozwojem duchowym.

Oceń utwór

Wyjątkowe

6.00 na 6 (1 ocena)

Komentarze

, aby skomentować

Jerzy
Jerzy·9 czerwca 2026

Witam Cię pięknie . Wszystko co ja piszę równiez jest oparte na moich z ludżmi kontaktach , na obserwacjach , na domysłach i wyobrażni , jednak z krajowego podwórka z kilkoma wyjątkami . Historia jaką opisujesz jest bardzo ciekawa . Domyślam się że takie śluby miały zabezpieczyć przed zbliżeniem nie tylko dusz . W naszym już bardzo rozchełstanym społeczeństwie nie miał by on sensu . Dawno temu pewna dziewczyna podarowała mi wpis , być może na zdięciu , nie pamiętam . W przyjaźni mieści się więcej niż milość w sobie zawiera Bo przyjaźń wszystko oddaje a miłość wszystko zabiera Między przyjażnią a miłością jak między miłością a nienawiścią są bardzo cienkie granice . Są one często przekraczane .No chyba że są ku temu jakieś ważne bliżej nie określone przeszkody . I miłość i przyjażń są też wykorzystywane w celach innych niż deklarowane i to właśnie powoduje że ludzie się zawodzą na sobie . Osobiście mam niezbyt miłe doświadczenia w obu tych aspektach życia . Tak to prawda , zegarek naprawiamy , lodówkę też i oczywiście samochod , relacji nie . Ale może to jest tak że pewnych rzeczy nie da się , albo po prostu ich naprawa zbyt dużo kosztuje . Natomiast W indiach panuje coś na zasadzie patriarchatu to całkiem inna inna kultura i inna świadomość . Pozdrawiam cieplutko

0
Eliza Beth
Eliza Beth·9 czerwca 2026

Witam Jurek miło Nie zgadzam się, sorry. Kiedyś ... już dawno temu, w pewnym kolorowym piśmie przeczytałam pewien ekskluzywny wywiad z Krystyną Kofta. Między innymi zapytana o przyjaźń i miłość. Wtedy odpowiedziała, z czym się totalnie zgadzam cyt. "LUDZIE MYLĄ MIŁOŚĆ Z NAMIĘTNOŚCIĄ, TAK JAK PRZYJAŹŃ Z ZAŻYŁĄ ZNAJOMOŚCIĄ" W tych słowach zawarła wszystko. Miłość bywa trudna, ale nie po to, aby coś zabierać i krzywdzić, a po to, aby się wzajemnie uczyć i wzrastać duchowo. Namiętność między innymi służy prokreacji, aby ludzie chcieli się o to starać. Bez przyjemności pewnie nikt nie pomyślałby nawet o dzieciach. Przynajmniej mało kto i tak mogłoby być nas znacznie mniej. Jeśli ktoś odczuwa inaczej, to tylko oznacza, że to nie jest miłość, a przywiązanie i nie chce się do tego przyznać, uznając, że lepiej jest być w związku, który rani nią samemu, a tylko dlatego, że panuje powszechne mniemanie, że samotność jest zła. To tylko konstrukt myślowy. Miłość nigdy nie jest zła, ponieważ pochodzi od Boga, a to co od Niego zawsze jest dobre. Temat rzeka. Z przyjaźnią i miłością jest tak. Nie ma przyjaźni bez miłości, tak jak nie ma miłości bez przyjaźni. Wszystko inne nie jest przyjaźnią i nie jest miłością. To człowiek jest albo zły, albo dobry lub wersja mix. Gdyby ludzie to rozumieli, świat byłby inny. Tak jak i szczerość. Nie ma przyjaźni i miłości bez szczerości. Jeśli nie ma dialogu miedzy ludźmi, to co jest? Domysły, domniemania, dedukcja i fantazja. Na nich nie są zbudować ani przyjaźni, ani miłości. To tylko iluzja i nieporozumienia, które kończą się rozstaniem, z większą lub mniejsza traumą, pretensjami i oskarżeniami, czego to nie dostali. Co mieli w sobie? Oczekiwania, które są z jednej strony roszczenie, a z drugiej pokorą. Z roszczeniami można tylko do samego siebie. Bez wzajemnej pokory nie ma miłości, która jest jej atrybutem. Złe doświadczenia wynikają z niedojrzałości emocjonalnej, barku wiedzy i rozeznania z czym ma się do czynienia. Naprawa? To zawsze jest jakiś koszt, ale często się opłaca, a jeśli nie coś nie maiło wartości od początku. Miłości i przyjaźni się nie wykorzystuje, ponieważ istnieje tylko wtedy, gdy jest wzajemność. Bez wzajemności to kolejna iluzja. Nie ma czegoś takiego jak cienka granica między miłością a nienawiścią. To oddalone o neony lat świetlnych pojęcia. Tak skrajne, ze nigdy się nie dotkną. Tam gdzie nienawiść, nie może istnieć miłość. Tu trzeba oczyszczenia, aby zacząć o niej myśleć. Ludzie zawsze jakieś bzdury wymyślają, a inni w to wierzą. To tak jakby oddali swoją wolność myślenia innym. Lubią schematy i utarte stereotypy w tym tradycje, nad którymi warto się zastanowić, czemu mają służyć. To temat rzeka. Na temat Indii trzeba wiedzy, by móc ją zrozumieć, potępić lub ... itd. Pozdrawiam deszczykiem dobroczynnym

0