Pośrodku głębokiego oceanu
stoi mała, bezbronna postać.
Naiwnie wierzy jeszcze w dobro,
w ludzi...
choć coraz częściej
przestaje wierzyć w siebie.
Trwa w ciszy.
Czeka.
A w jej wnętrzu rodzi się sztorm.
Myśli, niczym wzburzone fale,
uderzają z nieustępliwą siłą,
raz za razem,
nie pozostawiając chwili wytchnienia.
Zadaje sobie pytanie:
Czy tak wygląda życie?
Czy to los nieustannie wystawia ją na próbę,
aby pewnego dnia zrozumiała,
że była silniejsza,
niż kiedykolwiek odważyła się uwierzyć?
