Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Osobliwa miłość (Ballada)

107940679115855020784

Eliza Beth
Eliza Beth
25 maja 2026·2 min czytania

                      

                 Osobliwa miłość

(Ballada)


W opuszczonym starym domu wiatr hulał.

Grał o północy na harfie bez kilku strun.

W fałszu zawodził jak mało kto z grajków.

Dom z dala omijali okoliczni mieszkańcy.  


Tam właśnie w nim zamieszkała cud elfica,

by zaznać trochę spokoju i ciszy od zgiełku.

W ucieczce upatrywała szansę na szczęście.

Nie chciała wracać do tego, co się wydarzyło.


W zatrzymaniu czasu rozmyślała co dalej.

Oswoiła w starym domu wiatr na strunach.

On stał się jej powiernikiem i posłańcem,

a przyjaźń ich wydawała się być dozgonna.


Gdy powiał w jej rodzinne strony, zrozumiał,

co też takiego spotkało elficką dziewczynę.

Zaczął więc dąć ze złością i zmiótł wszystko

z powierzchni ziemi, do bez obecności śladu.


Gdy opowiedział jej, że może już ona wracać,

bez obaw jeśli tylko zechce w swoje strony.

Wolałby jednak, aby na stałe z nim została,

w starym domu już niepotrzebnym nikomu.


Elficka piękność, gdy tylko się dowiedziała,

co też uczynił jej ten do niedawna przyjaciel.

Płakała dzień cały i noc nie mówiąc ani słowa.

Jej świat po wtóry dla niej znów się zatrzymał.


Wiatr zrozumiał, że czas wynieść się z domu.

Zostawił więc wszystko, co w sobie ukochał.

W smutku wywiało go daleko w góry wysokie.

i wył między szczytami samotnie w tęsknocie.


Tymczasem sama w domu dziewczę elfickie

nie przestawała płakać i wiatru wypatrywała,

gdy tylko na harfę bez kilku strun spojrzała,

przypominały się jej szczęśliwe z nim chwile.


Poszła więc pewnego razu w ciemne lasy, 

gdzie wierzchołki drzew się cicho kłaniały.

Mimo wielu obaw o swoje bezpieczeństwo,

w cudzie nadziei na szybkie z nim spotkanie.


Błąkała się tak jak i wiatr między dolinami,

szukając jego śladów, znalazła zniszczenia.

Z przykrością czuła jego ból taki jak swój,

więc koniecznie szybko odnaleźć go chciała.


Pewnego dnia wpadli sobie znów w ramiona.

Ich szczęścia wtedy świadkami były leśne istoty,

a którym udzieliła się ta ich cudowna radość. 

Potem wrócili razem do swojego starego domu.


4.08.2024 r.  godz. 17:45


Elizabeth

Eliza Beth

Napisane przez

Eliza Beth

Piszę przede wszystkim prozę, ale i z poezją jest mi po drodze. Ponadto innymi moimi pasjami są: beading, sutasz, biżuteria z tkanin, decoupage, pouring i artystyczne tynki. Uwielbiam muzykę i wszystko co związane jest z rozwojem duchowym.

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.