Czy piekło jest tylko stanem duszy?
Czyściec to poziomy świadomości
i nauka w procesie poznawania,
błędów zaniechania i obojętności?
Nie ma więc piekielnych otchłani,
a w czyśćcu jakiegoś bytu oderwania?
To łaskawy proces dostosowania duszy,
do przebywania w obecności Boga?
Obciążeni niedoskonałością miłości,
zabrakło czasu na zadośćuczynienie,
za popełnione grzechy i wszelkie winy?
Poczucie bolesnej tęsknoty za światłem?
Obiektywna i własna realna ocena.
Ostateczna rzeczywistość duchowa,
w poczuciu świadomości przewinienia
i prośby oczekiwania na wybaczenie.
A w psyche to jest głęboka depresja,
stany lękowe, traumy poczucie winy,
uzależnienia, czy uporczywe błądzenie,
w kręgu własnych myśli (ruminacje).
W filozofii człowiek sam siebie może,
uwięzić okrutnie we własnym egoizmie,
braku sensu i to jest wewnętrzne piekło.
Odizolowania od innych i samego siebie.
Psychologia rozwoju to dojrzewanie,
które polega także na przechodzeniu
przez poziomy samoświadomości
i poprzez pracę i wnikliwe wejrzenie.
Rozpoznanie swojej niedoskonałości,
jako wewnętrznej drogi przemiany,
prowadzącej do dojrzałości moralnej
i emocjonalnej obecności tu i teraz.
Piekło i czyściec tylko jako symbol,
jakim nas od dziecka straszono.
Jednak coś jest na rzeczy to pewne.
Być dobrym człowiekiem to nasza
oczywista powinność.
19.10.2026 r. godz. 20:15
Elizabeth
