podążałam ślepo i naiwnie
prosta marionetka słomą wypchana
z pustą głową, pełnym sercem
zaprogramowana
cwany byłeś.
o jak bardzo.
z pustym sercem, pełną głową
obmyślone miałeś wszystko.
piękne bezduszne wieczory
obrzydliwe rozstania
ulga
lekkość
kto by się spodziewał
w moich rękach władza.
łaknięcie tlenu
skinienie
przepadłeś
bezczelnie ożyłam
swoboda
rześkość
jesteś nikim,
baw się sam.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
yannis
Oceń utwór
Dobre
3.75 na 6 (4 oceny)
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.