Nie mów mi słów tej swojej prawdy
bo tego totalnie nie rozumiem
rani mnie i sprawia przykrość
zostaw to innym lub tylko dla siebie
twoje jakieś tam emocje i uczucia
są mi nieznane i wielce obce
nie racz mnie więcej nimi proszę
to mnie dołuje a tego nie znoszę
nie opowiadaj o tym co przeczytałaś
i w wolnych wykładach usłyszałaś
o fizyce kwantowej i w niej splątaniu
tych tematów trudnych mi oszczędź
po co mi wiedzieć o jakiejś łączności
dwóch punktów oddalonych od siebie
bilonami lat świetlnych nawet nie wiem
które mają łączność prędkości światła
przykrość mi sprawiasz gdy mówisz
o oznakach końca mojego świata
okrutna jesteś w swoich teoriach
które poznałaś w głupim Internecie
nie chcę o niczym przecież wiedzieć
i pozostać chcę w mojej niewiedzy
ciemności świadomości milczenia
na tematy mi tak bardzo odległe
zostaw mnie sobą takim jakim jestem
nie chcę się zmieniać bo niby po co
skoro taki jakim jestem jest dobrze
ja nie potrzebuję tego co ty wiedzieć
nie muszę się rozwijać w żadnym kierunku
i zdobywać za wszelką cenę twojej wiedzy
to ty nic nie rozumiesz świata nie zmienisz
tracisz tylko czas na jakieś bzdurne mrzonki
słyszałaś pewnie nie raz takie powiedzenie
„Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”
a nie „Czego nie widzisz, tego nie ma w związku”
widzisz jak bardzo się pomyliłaś w rozumowaniu
nie mamy sobie nic ważnego do powiedzenia
chcę cię tylko w nocy do szybkiego zasypiania
bo niby do czego jeszcze innego powiedz sama
po co to zmieniać przyznaj mi rację kochana
5.10.2026 r. godz. 19:44
Elizabeth
