Obraz tła Poetica

Wiersze i opowiadania — portal literacki

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony

Wiersze

Warszawa

markos1117

Marek Kozłowski
Marek Kozłowski
18 kwietnia 2010·1 min czytania·731 Odwiedziny

Warszawa


Kiedyś na gzymsie usiadł ptak
taki szary, gołąb warszawski
zostawił na tylko po sobie ślad
brudasem jest tutaj nazywamy

Wyrosłem na tych murach jak drzewo
korzeniami wplecione pomiędzy cegły
za ziemię, były mi zmurszały beton
powietrzem mym, kominów wyziewy

Tysiącem słońc witałem poranek
odbijanych w betonowych szybach
O dwóch porach roku co miasto nawiedza
bezlitosnym skwarze i deszczowych ulewach

I tak rosiliśmy ze sobą razem
od małego naszego dzieciństwa
ona w gruzach zakrwawiona była cała
a ja jako mały karzeł ciekawy jej piękna

Dziś po latach mieszkam domu
otoczony sadem i ogrodem swoim
lecz mym korzeniom wciąż potrzeba
zamiast ziemi to twardego betonu


Markos1117

Marek Kozłowski

Napisane przez

Marek Kozłowski

Oceń utwór

Brak ocen, bądź pierwszy!

Wspieraj Poetica.pl

Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.

Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.

Dziękujemy!

Komentarze

, aby skomentować

Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.