Senne widzenie jak echo wspomnień i ważka z promieni zielonych błękitów kwiatów cienie i
oddech nocy w powietrzu lotne wonie ziemi i róż skropionych rosą co w słońcu się złocą
fletu muzyka drżąca tęczowo szklany rytm śródgwiezdnych iskrzacych przestrzeni
łagodnie i mgławo jak weschnienie aromatów i barw szumiący dźwięk rozkwitłych wspomnie i
urok granatowych nocy co gwiazdami się żarzą i muzyka co uskrzydla pozostając w powietrzu
nad brzegiem rzeki wśród rumianków i mięt jak akord wydobyty z morza ciszy w tajemnym mroku
ciemności
rzeźbi powrotnym rytmem skoczne nutki dźwięczące i rzewne lśniącym cichym i delikatnym szelestem
w kaskadzie ciszy błękitu świecące i gwieździste czyste cichną i giną czuję rozkosz co się rozlewa
falą i uśmiech rozkwita światłem jak dzień letni po burzy nasycony słońcem gdy anioł splata wieniec
z moich snów tak lekko mi się śni gdy płynąc w śnie odrywam się od czasu i przestrzeni gubiąc ciało
sen linią złotą zakreślił ciemność i ciszy strzegł pełnej czarów snujacej się woalem tkanym srebrem.
E Lena
