Przewrócone puste krzesło
połamało cztery nogi
Duszność ściska cię za gardło,
oczy śledzą wzór podłogi
Pająk biegnie już do kąta,
komar bzyka gdzieś nad głową
Drzwi zamknięte, usta milczą,
nie pozwolą płynąć słowom
Zimne ręce, drętwe palce
i powoli mgła nadchodzi
Przed oczami całe życie
już przepływa Styks na łodzi
Wtem, zgrzyt jakiś kończy ciszę,
kosa kamień ugodziła,
chwytasz koło ratunkowe
Wracaj do mnie - szepcze miła

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.