Nieuczciwie i całkiem podstępnie
pozyskiwał sok z cudzych wierszy
doprawiał je pikantnymi słowami
i jako dzieła swoje publikował
te największe bo wiekopomne
lecz z pewnością z nieuczciwością
nikczemnie przy tej okazji się mijał
każdego dnia nic sobie z tego nie robiąc
jednak pewnego wczesnego poranka
to się musiało wreszcie skończyć
i kres temu sprawiedliwy przyszedł
na ten niecny kryminalny proceder
okradzeni poeci bowiem się zmówili
i prokuratorem go postraszyli
gdy nie odda soków z ich wierszy
nijak nie umiał się wytłumaczyć
gdy kilku mocnych osiłków w piórze
wzburzeni do granic natychmiast
zażądali lat ich dorobku zwrotu
złodziej w pokorze lecz bez pośpiechu
odkrył miejsce przyciśnięty do muru
gdzie przechowywał w słoikach soki
ci szybko rozeznali którego jest który
ty ku przestrodze nie korzystaj nigdy
z mozolnej pracy swoich kolegów
„jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz”
właśnie to można wtedy usłyszeć
zapamiętaj na zawsze tę naukę
swoją ale też i innych pracę szanuj
i by kimś się stać, ucz się wytrwale
21.07.2026 r. godz. 16:19
Elizabeth
