kiedy zasypiam w ramionach
nabieram kształtu noc blednie
ciemność ocieka wzruszona
kroplami szeptów i westchnień
wschodzisz tak lekko i płynnie
falą gorąca na skórze
nim o poranku rozbłyśniesz
zostań tej nocy na dłużej
pod palce wkrada się obłęd
płynę po niebie jak księżyc
okrywasz mnie niczym słońce
nie zaćmij - jestem dziś w pełni

Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Napisane przez
Monika R
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.