chociaż to wciąż lato
czas już płynie jesiennie
znacząc zakamarkami ofiarowanych chwil
snują się palce po śladach skrywających najmocniej prawdziwe
zza pierwszych wyłania się świt
w zapachu świeżo zaparzonej kawy
i wypracowaniu do życia czyichś marzeń
kolejne zagnieździł smutek
utkany złudzeniem nie bycia takim
jakiego potrzebują ukochani najbardziej
w innych odsypiają zmartwione noce
gdy i najdrobniejsze licho nie spało
obejmując będących sensem starań
wiesz...
najpiękniej ci w tych najbardziej jesiennych
wyścielonych uśmiechem
przynoszącym codzienne dzień dobry
uwielbiam każdy fragment tej jesienności
ja również kocham
zakamarkami...
jesiennie...
