Nie słyszysz nic i nie widzisz
bo przecież rybę masz w uszach
w jednym uchu widać jej ogon
a jej rybi pyszczek w drugim
gdy ryba się czasem szamocze
widać jej pletwę grzbietową
w obu naraz twoich oczach
nie słyszysz więc i nie widzisz
nie mówisz też wtedy niczego
jak gdyby w trudzie odczuwania
tego rybiego dyskomfortu
którego masz dość i za nic
uwolnić się od niej nie da
masz więc tu przechlapane
przyjdzie ci wieść życie
jak ten co nie słyszy i nie widzi
i tak nie miałeś kontaktu
ze światem co ci wiele obiecał
teraz możesz sobie narzekać
twoje życie jest zmarnowane
jest jednak pewien ratunek
zamieszkaj ze swoją rybą
na dnie morza lub oceanu
tam może ona wypłynie
uwolniony przejrzysz na oczy
uszy się na głos otworzą
opowiesz potem dzieciom
jak życie wolnego jest cudem
01.10.2026 r. godz. 12:37
Elizabeth
