Gonił mnie wiatr więc uciekłam do domu
ale gdy goni czas nie ma schronienia
uciekłam nie raz licznym złudzeniom
śpieszyłam się też przed zagrożeniami
czmychnęłam też zawiści i zazdrości
zamykając się na sztaby w swoim domu
omijałam z daleka wszelkie nienawiści
ale witałam się za to ze świata radością
nie zwracałam uwagi na plotki o mnie
i tak o mnie nikt niczego nie wie
odchodziłam zawsze od domysłów
by nie kolekcjonować cudzych błędów
czy jednak można uciec od wszystkiego
aby nic czego nie chcemy nas nie dopadło
życie nas doświadcza wciąż czymś nowym
abyśmy nie popadli w poczucie pewności
15.10.2026 r. godz. 18:07
Elizabeth
