Miedzy dźwiękiem a duszą
spoczywa lekko błogi spokój
nie spływa jednak nagle
a krąży gdzieś po okolicy
w łagodności się mieści
tam też zostaje na dłużej
gra z nut odnalezionych
przed wieków ery w ziemi
pięciolinia życia się wije
niby falując jak sinusoida
uwalniając wszelkie sny
spadające w przestrzenie
a za horyzontem myślenia
istotnego już nic nie ma
w zapomnieniu wolność
wszech istnienia umiera
może nie byłoby dokąd iść
gdyby nie droga za bramę
gdy śmierć już przegania
życie na zawsze wieczne
2.08.2026 r. godz. 17:22
Elizabeth
