Wiersze
„Tak jakoś”Chyba trochę bym chciał Przyznać się do ciekawości Zapachu jego potu i mojego Nie wspomnę o ilości i głośności świstów w oddechu Wierzgań nogami Prostujących prześcieradła tyłami...
00

Aby być sobą, aby tworzyć
Chyba trochę bym chciał Przyznać się do ciekawości Zapachu jego potu i mojego Nie wspomnę o ilości i głośności świstów w oddechu Wierzgań nogami Prostujących prześcieradła tyłami...
Czy Ty wiesz, Że nie potrafię być Połową niczego Bądź połową czegoś Zawsze mi będzie Za dużo bądź za mało Po drugiej stronie lustra, Gdy przystawię ucho, Mogę usłyszeć: Jestem I...
Czemu nie szepniesz Nawet miedzywierszem… Skoro wiesz, Że to, na co patrzę Tylko się wydaje…?
Nie utopie Cię W piersiach kobiety bez nóg Z dwoma głowami Nie utopie się W piersiach kobiety bez nóg Z dwoma głowami Nie wsadzę do tego jeziora Swojej głowy Nie zmieści się… Nie...