Wiersze
otwieram szufladę z zapachami wypada z niej lipiec jeszcze ciepły od słońca i pachnie malinami kładę na języku okruch rozmowy rozpływa się wolno słyszę tamten śmiech który nie...
002

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Przeglądaj wszystkie utwory oznaczone tagiem "miłość"
otwieram szufladę z zapachami wypada z niej lipiec jeszcze ciepły od słońca i pachnie malinami kładę na języku okruch rozmowy rozpływa się wolno słyszę tamten śmiech który nie...
światło jarzeniówki liczy moje blizny każda ma inny kształt głodu i każda milczy kiedy pytają ręcznik ma zapach cudzej skóry myśli plączą się w warkocz którego nikt nie chce...