***
tak nisko nad ziemią
rozżarzona do białości
hostia
wytrwale ogrzewa nawet
całkiem zlodowaciałe
dusze
choć wszyscy jak mąż jeden
zajmują się tylko tym światem
jakby tańczyli w koło posągu
węża
zapadł już całun ciemny
nad spokojnymi dostojnie
wodami
rożek z zimnym blaskiem
wyszedł wysoko nad ziemię
na nim czarodziej srebrny
usiadł
i dotąd tam siedzi…
