Listek płynął wiatru nurtem
wprost do dzbanka z małym uszkiem,
ktoś spragniony go przechylił
i zawartość wypił duszkiem.
Listka moc sprawiła potem,
nie mógł przestać wzdychać czule,
sam nie wiedział zaś do kogo,
zanim poznał pannę Ulę.
Piękna była, słów brakuje
aby oddać jej urodę,
toteż lubczyk niepotrzebnie
zmącił dzbanka czystą wodę.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Napisane przez
Konwalia
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Wspieraj Poetica.pl
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.