Uwiłbym gniazdo w kąciku
ust:
Po nocy
czuwał, aż wzejdą
słońcem.
Miał dokąd
wracać
z zamkniętymi oczami.
Pozwól musnąć
z rzęs perły,
poranną rosę.
Wtedy
oczy twoje będą mi
kwiatem,
a ja kolibrem.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Uwiłbym gniazdo w kąciku
ust:
Po nocy
czuwał, aż wzejdą
słońcem.
Miał dokąd
wracać
z zamkniętymi oczami.
Pozwól musnąć
z rzęs perły,
poranną rosę.
Wtedy
oczy twoje będą mi
kwiatem,
a ja kolibrem.
Napisane przez
Wyjątkowe
6.00 na 6 (1 ocena)
Tutaj najważniejsze są słowa — bez reklam, bez hałasu, bez rozpraszaczy.
Jeśli chcesz pomóc nam pisać dalszy ciąg Poetica.pl, postaw nam kawę lub wesprzyj nas na Patronite.
Dziękujemy!
, aby skomentować
Nad drzewami nisko ściela się słońca promień, Pomiędzy liśćmi lata późnego pierwszego, Co barwy jesieni zaczyna już rysować, Wśród gry barw dwór ten i ogród pośród cieni drzew. To...
W moim ogrodzie Stąpając delikatnie Miękko Boso W zielonej trawie skąpana ciemności W moim ogrodzie Całuję Noc Jak co Noc.. dotykam dźwięków jak kwiatów Rozkwitają nutami...