Uwiłbym gniazdo w kąciku
ust:
Po nocy
czuwał, aż wzejdą
słońcem.
Miał dokąd
wracać
z zamkniętymi oczami.
Pozwól musnąć
z rzęs perły,
poranną rosę.
Wtedy
oczy twoje będą mi
kwiatem,
a ja kolibrem.

Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Uwiłbym gniazdo w kąciku
ust:
Po nocy
czuwał, aż wzejdą
słońcem.
Miał dokąd
wracać
z zamkniętymi oczami.
Pozwól musnąć
z rzęs perły,
poranną rosę.
Wtedy
oczy twoje będą mi
kwiatem,
a ja kolibrem.
Napisane przez
Brak ocen, bądź pierwszy!
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.
Babć wiele na tym świecie. Moja jedyna, nieważne co powiecie. Oryginalna. Niepowtarzalna. Spódnice lubi. Czasem się ze mną czubi. Lecz smutki szybko znikają. Obrazy złości się...
Codziennie boimy się wielkich słów małych radości niewinnych uśmiechów a tęczówki mają kolor tęsknoty.
Pod Twymi skrzydłami znalazłam scronienie I tonę w Twych oczu bezdennym błękicie Gdy tulisz mnie swoim bezpiecznym ramieniem Wsłuchuję się w zgodne serc naszych bicie Wtargnąłeś w...