Maszerują cienie pod ścianą,
nie zobaczysz ich.
Do drzwi ludzi walą,
nie otworzył nikt.
Wycieraczka mokra od łez,
nie obchodzi Cię to.
Mówisz, że też masz stres,
nie wpuścisz do domu go.
Nie musisz tego rozumieć,
nie o to chodzi mu.
Oni żyją jak na strunie,
nie pomożesz to runą w dół.
