Kocham człowieka, który od miesięcy stoi po kolana w ciemności, a ja wchodzę za nim coraz głębiej, myśląc naiwnie, że jeśli złapię go wystarczająco mocno za rękę, to oboje wrócimy do światła. Ale jego noc jest bez dna. Więc siedzę przy telefonie jak przy respiratorze i uczę się oddychać krótkimi wiadomościami. „co tam?” „jak się czujesz?” „kocham cię.” Najbardziej boli właśnie to ostatnie, bo czasem mam wrażenie, że mówię je w pustą studnię i tylko echo wraca do mnie po godzinach. On mówi, że nie ma siły. Nie ma siły pisać. Nie ma siły rozmawiać. Nie ma siły istnieć. A potem widzę go gdzieś indziej - uśmiechniętego, żywego, jakby na chwilę ktoś oddał mu tlen, którego dla mnie od dawna już nie starcza. I wtedy w mojej głowie rodzi się cichy, obrzydliwy żal, którego nawet nie wolno mi mieć. Bo jak można być smutną o człowieka, który ledwo utrzymuje własne serce przy życiu? Więc połykam wszystko. Zazdrość. Tęsknotę. Samotność. Strach. Zwłaszcza strach. Boję się każdego źle postawionego słowa, jakby jego psychika była szkłem, a ja trzymała ją drżącymi rękami nad betonem. Kiedy mówię: „mi też jest ciężko”, on milknie. Kiedy proszę o odrobinę ciepła, on przeprasza takim bólem, jakbym prosiła go o oddanie ostatniego oddechu. Więc uczę się znikać w swoich potrzebach. Coraz ciszej mówić o sobie. Coraz mniej chcieć. Aż zaczynam przypominać bardziej pielęgniarkę przy nocnym dyżurze niż dziewczynę zakochaną po uszy. I tylko czasem, późno w nocy, kiedy ekran telefonu gaśnie, myślę sobie ze strachem, że może miłość nie powinna aż tak boleć, żeby człowiek codziennie zastanawiał się, czy jeszcze ratuje kogoś, czy już powoli tonie razem z nim.

Wiersze i opowiadania — portal literacki
Czytaj i publikuj wiersze, opowiadania, artykuły i felietony
Wiersze
Między ratowaniem a znikaniem.
107677473036283919710
N. ?
31 lipca 2026·2 min czytania·1 Odwiedziny
Napisane przez
N. ?
Nie nazywam siebie poetą - jestem tylko osobą, która próbuje zamknąć emocje w słowach. Dopiero uczę się pisać, popełniam błędy i szukam własnego głosu, ale wkładam w każdy tekst całe serce. Moje wiersze są małymi fragmentami mnie - tego, co czuję, czego się boję i czego nie umiem powiedzieć inaczej.
Oceń utwór
Brak ocen, bądź pierwszy!
Komentarze
, aby skomentować
Brak komentarzy. Zaloguj się, aby rozpocząć dyskusję.