Wszystko co pisze to moje sny i wspomnienia które w sobie noszę to dziwne opowieści
w umyśle ukryte są tylko wspomnień odległym echem zaklęte w szeleście szeptu lub
w głowie brzęczą głosem żywym w sercu kamieniem się stają i cierniem czasu w umyśle
głuche tajemne odpływają w pustą przestrzeń są w sercu jak struna drżąca co się nagle zrywa
jak gwiazda bledną w cieniu wspomnień w głuchym dotyku chłodu by za chwilę
rozkwitnąć dziką upojną muzyką tęczowo szklanych dźwięków gdy odnajduję słowa
zapomniane w obojętności rozmowy z samą sobą lecz by pokonać czas i zatrzymać to wszystko co
pogrąża się w niepamięć zwyciężyć gdy budzą się groźne ciemne mroczne zapomniane cienie
to tylko echo przeszłości w której już nie ma głuchego szelestu leku i cierpienia
samotności skamieniałej w grozie czasu przeszłego w którym trwam uparcie
są jak widzenie senne i mgliste które nie chcę odchodzić bezboleśnie
wracają jak zapisane ciche westchnienia w zwojach pamięci kosmate i głuche i
choć nic się nie dzieje i niczego już nie zmienię z
głębokiego lęku do drzwi pamięci łomocze i
pukam zanim ją otuli chmura nie pamięci
jakby nigdy nie istniała pełna mrocznych cieni
szumiących wspomnień i światła z przeszłości gdy nagle w falę wzburzoną się zmienia
której dotyk boli rani i nęci
nim mnie ciemność okrutnego czasu swym oddechem otuli
więc po raz ostatni biegnę naprzeciw spotkania czasu co mnie uskrzydla nadzieją.
