Umarli wszyscy poeci.
Słowo ku niebu poleci.
Zostały tylko wspomnienia.
Jak świeca dążą do wypalenia.
Bracia w wierszu złączeni!
Podnieśmy się z okowów ziemi!
Wena niech niesie nas wysoko!
Krytyka zazdrość, wykole oko!
Lub siedźmy zamknięci.
Bądźmy wyklęci.
Nikt nas nie zobaczy.
Zostańmy już tacy.
Szuflada rozumie i akceptuje.
Naszych uczuć szczelnie pilnuje,
lecz czasem wymknie się mały rym.
Poleci w niebo jak świecy dym.
