na wietrze się kołyszą
myśli splecione z ciszą
w warkocz ze wspomnień utkany
z pytań nigdy niezadanych
z odpowiedzi w gardle stojących
i ze słów
niepoprawnie wzruszających
i oddałabym wszystko
by tę pozorną czystość
rozpuścić w nieładzie
i pozwolić myślom
przejawić się w prawdzie
pozwolić im wybrzmieć
rozedrganym dźwiękiem
pozwolić im być
choćby nie były piękne
i oddałabym wszystko
by uwięzionym myślom
dać się skołtunić
rozczesać
i zgubić
