
Poetica.pl
Aby być sobą, aby tworzyć
Daisy
jesteśmy jednym drzewem w jeden korzeń spleceni z jednej gleby chłoniemy jednym słońcem żyjemy. jednym wiatru powiewem rozkołysani przecudnie jednego ptaka śpiewem miłością...
a miało być pięknie choć nie przyrzekałeś miało być wiecznie lecz się nie starałeś. miałeś kochać szalenie nigdy nie przestawać stale i bezmiernie siebie światu dawać. i miałeś...
i wstanę jak zawsze zroszona łzami po nieprzespanej nocy kolejnej... bezwiednie porzucę nadzieję jak pelerynę w gorący dzień. odkrywczo zajrzę w głąb siebie i znajdę... z radością...
bo zmarli przychodzą nocą szczególnie tą deszczową kryją się w kształtnej kropli... czasem wbijają się w sny burząc równowagę pozostawiają setki pytań... spadnę na Twą twarz...
poproszę wiatr by wywiał z serca chore uczucie... będę go błagać by zabrał daleko smutek mój i łez morze... wiatr nie słyszy...
kolejny raz potulna - wbrew sobie oddaje sie Jemu zdeptana. jak zawsze gotowa wyczekujaco zgaduje z oczu pragnienia. i zaspokaja jak tylko lubi by nie zostawił na własną zgubę. i...
Życie.... dokad ty prowadzisz nas? myślę może to już odejsć czas? zostawić wielki pomieszany świat i odejsć majac dwadzieścia lat. pobiec przez tunel przeniknąć umrzeć ze świata...